Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sałatka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sałatka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 czerwca 2012

Oh hello what is this

Od kilku ostatnich miesięcy jem głównie warzywa duszone z ryżem lub makaronem oraz sałatki z wszystkiego, co popadnie. Zdrowo i smacznie, i sama dieta jest zróżnicowana, to potrawy już niespecjalnie. Jeśli jednak kupuję to samo i po prostu wrzucam po trochu albo do miski, albo do rondla, to prędzej czy później musi się znudzić.

Trochę mi się nudzi.

Szukam więc przepisów na ciekawe, w miarę proste kilkuskładnikowe sałatki. Szukam = myślę i modzę. Dziś wracając z pracy w końcu skusiłam się na pięknego, dorodnego kalafiora. Kupiłam go z zamiarem zjedzenia całego na surowo. :) Po wejściu do kuchni wymodziłam prostą, przekwaśną chrupiącą sałatkę, idealną na nadchodzący weekendowy upał.

Chrupiąca sałatka kalafiorowa


Składniki:
1/3 główki dużego kalafiora
1 ogórek kiszony
obfita garść kiełków rzodkiewki
6 centymetrów zielonego ogórka
sok z 1/2 cytryny
łyżka wegańskiego pesto

Wycisnęłam sok z cytryny i wymieszałam go z pesto. Wszystkie warzywa i kiełki opłukałam. Ogórka kiszonego pokroiłam w ćwiartki plasterków, kalafiora posiekałam w miarę drobno, ogórka zielonego pokroiłam w coś, co przypominało słupek. Następnie wymieszałam wszystkie warzywa w misce i dodałam dressing. Powinnam wstawić do lodówki na ok 20-30 minut, aby się przegryzło, ale byłam zbyt głodna.

Jest miłą odmianą po sałatkach multiwarzywnych. W planach mam jeszcze kuskus z porzeczkami i fasolę z mango. Stay tuned!

wtorek, 29 listopada 2011

W listopadowy wieczór je się pałeczkami

Fakt pierwszy: od prawie dwóch tygodni nie mogę się pozbyć kataru. Fakt drugi: jestem na diecie. Fakt trzeci: nie chce mi się gotować.

Fakt pierwszy + fakt drugi + fakt trzeci =


Wymieszaj:
  • dwie garści miksu sałat z rucolą z Biedronki
  • pół posiekanego mango
  • pół posiekanej papryki
  • dwa ogórki kiszone
  • trzy łyżki marynowanego imbiru (tego od sushi)
  • łyżkę oliwy z oliwek
Uwielbiam połączenie mango i imbiru. Zawsze.


piątek, 17 czerwca 2011

Refleks szachisty

Przeglądam sobie zdjęcia na dysku w trybie nostalgicznym, wtem uderzają mnie wspomnienia z pikniku, na którym byłam 3 miesiące temu. Piknik jak piknik, przynosi się zawsze dobrze rzeczy, tak też zrobiłam wtedy.

Było zimno i mokro, więc siedzieliśmy na ławeczce, zamiast na kocyku.

Oto i dowód, że były dobre rzeczy:



Oto i przepis.
Cytrynowa sałatka z czerwonej kapusty

Składniki:
  • 1/3 główki niedużej czerwonej kapusty
  • 1 jabłko
  • 1/2 marchewki
  • 2 łyżki słonecznika
  • pół główki sałaty lodowej
  • 1/2 cebuli
  • 1 cytryna
  • 2 łyżeczki musztardy - sarepskiej lub rosyjskiej, dla tych, co lubią mocne wrażenia
  • oliwa z oliwek

Wszystko umyłam, cytrynę spażyłam. Pokroiłam cebulę i wrzuciłam do woka. Gdy czekałam, aż się zeszkli, posiekałam kapustę. Wrzuciłam do cebuli i wymieszałam, przykryłam wok. Pokroiłam jabłko, starłam na tarce marchewkę - dorzuciłam po ok 4 minutach i zamieszałam. Dwie-trzy minuty później zdjęłam z ognia, bo nie lubię, gdy wszystkie warzywa są "rozsmażone". :)

Sałatę porwałam i ułożyłam w pojemniku. Gdy czekałam, aż zawartość woka przestygnie nieco, starłam skórkę cytryny i wycisnęłam ją. Sok i skórkę wymieszałam z musztardą, oliwą i dwoma łyżkami wody.

Wrzuciłam zawartość woka na sałatę i polałam sosem z cytryny i musztardy. Ach, te piękne, nasycone kolory, cudo! Posypałam słonecznikiem. Przegryzało się ponad godzinę i przegryzione smakuje wybornie.

Miło się jadło tak kolorową potrawę o tamtej porze roku. :)


Przepisu na babeczki nie pamiętam - improwizowałam. Z tego co widzę, w środku był świeży imbir, sezam i rodzynki. Może nawet ananas (zaprawdę, połączenie świeżego imbiru i świeżego ananasa w babeczkach jest strzałem w dziesiątkę!).

A oto zadowolenie. :)